Krótka 6

historia

Wiadukt nie doczeka „Złotych godów”
2026.07.29

Na początku lat 70. XX wieku Pruszcz wkroczył na ścieżkę szybkiego rozwoju we wszystkich aspektach życia. Budowa nowych osiedli oraz podnoszenie się – powolne, ale jednak – standardu życia w widoczny sposób zmieniało obraz naszego miasta. Jedną z konsekwencji poprawy warunków życia była rosnąca ilość pojazdów. Tymczasem Pruszcz, przedzielony linią kolejową, wciąż nie miał bezkolizyjnego połączenia obu części miasta. Nadal jedyną możliwością było, jak od ponad stu lat, przejście lub przejazd przez tory, coraz częściej blokowane przez opuszczony szlaban.

Rosnący w tym okresie ruch pociągów na przebiegającej przez nasze miasto głównej magistrali kolejowej północ–południe oznaczał coraz dłuższe oczekiwanie na otwarcie przejazdu. Po obu jego stronach gromadziły się grupy pieszych, a przede wszystkim tworzyły się długie kolejki pojazdów. Liczba mieszkańców Pruszcza dochodziła już wówczas do 15 tysięcy i wykazywała wyraźną tendencję wzrostową.

Stało się jasne, że normalne funkcjonowanie miasta tej wielkości z jednym, jedynym połączeniem obu jego części nie będzie na dłuższą metę możliwe. W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych podjęto więc decyzję o budowie bezkolizyjnego wiaduktu. Jego powstanie oznaczało także poważne zmiany dla mieszkańców wschodniej części miasta. Projekt zakładał mianowicie wyburzenie kilku starych budynków mieszkalnych znajdujących się na początku ulicy Kopernika, która odchodziła bezpośrednio od ulicy Powstańców Warszawy. Tak też się stało i pierwotny początek ulicy Kopernika przestał istnieć.

Podobny los spotkał część przedwojennej zieleni znajdującej się na terenach sportowych. W tym miejscu konieczna była budowa mostu zapasowego, ponieważ dotychczasowy most znajdował się w miejscu planowanej konstrukcji wiaduktu, w związku z czym stał się nieprzejezdny. Zasypano również część asfaltowego boiska, które w miesiącach zimowych zamieniało się w popularne lodowisko. Jego wymiary pozwalały nawet na rozgrywanie meczów hokejowych. Most ten do dziś służy jako dojazd do dworca oraz południowej części miasta.

Latem 1977 roku ukończono budowę wiaduktu, a jego oficjalne otwarcie, po serii prób obciążeniowych i odbiorów technicznych, nastąpiło jesienią tego samego roku.

Wiadukt oznaczał nie tylko ogromne ułatwienie dla ruchu samochodowego i pieszego. Obie części Pruszcza – według dawnego potocznego podziału „miasto” i „za torami” (wschodnia część) – zaczęły coraz bardziej się ze sobą łączyć. Chyba jedyną grupą społeczną, która nie była z tego w pełni zadowolona, byli licealiści z „miasta” oraz uczniowie dojeżdżający koleją. Stracili bowiem wygodną wymówkę na spóźnienia z powodu „zamkniętego szlabanu”.

Dzięki wiaduktowi możliwe stało się również uruchomienie pierwszej miejskiej linii autobusowej – kultowego „107”, którego trasa prowadziła od Osiedla Sady na zachodzie miasta do Osiedla Wschód.

Niestety wszystko, co piękne, kiedyś się kończy. Pruszcz rozwija się tak szybko – zarówno pod względem liczby mieszkańców, jak i natężenia ruchu samochodowego – że już wiele lat temu jeden wiadukt przestał wystarczać. Konieczne było kolejne połączenie dwóch części Pruszcza, którym stał się wiadukt na ulicy NSZZ Solidarność. Sam wiadukt przy ulicy Chopina również zaczął się starzeć, a jego konstrukcja i przepustowość nie są już dostosowane do obecnego natężenia ruchu. Od lat, ze względów bezpieczeństwa, nieczynne pozostaje także boczne zejście dla pieszych.

Może i fajnie byłoby obchodzić okrągłe 50-lecie tego obiektu. Potrzeby rozwijającego się miasta oraz bezpieczeństwo jego mieszkańców są jednak ważniejsze niż sentyment do nawet najbardziej zasłużonych obiektów!

zobacz także

Barbara Boetcher – Po drugiej stronie logiki
2026.08.02

Świat baśni po raz pierwszy wkracza do Domu Wiedemanna. Zapraszamy do niezwykłej podróży śladami „Alicji w Krainie Czarów”, która – przekraczając granicę między tym, co znane, a tym, co niewytłumaczalne – prowadzi ku przestrzeni, w której wyobraźnia ma pierwszeństwo przed l...


Pamięć silniejsza od czasu. Rodzina byłej więźniarki odwiedziła teren podobozu Kochstedt
2026.07.30

W ubiegłym tygodniu przy bramie 49. Bazy Lotniczej w Pruszczu Gdańskim rozpoczęła się niezwykle poruszająca wizyta. Ponad 80 lat po tragicznych wydarzeniach II wojny światowej członkowie rodziny byłej więźniarki odwiedzili miejsce, w którym ich matka była więziona i zmuszana do pracy. ...


Wiadukt nie doczeka „Złotych godów”
2026.07.29

Na początku lat 70. XX wieku Pruszcz wkroczył na ścieżkę szybkiego rozwoju we wszystkich aspektach życia. Budowa nowych osiedli oraz podnoszenie się – powolne, ale jednak – standardu życia w widoczny sposób zmieniało obraz naszego miasta. Jedną z konsekwencji poprawy warunków życia ...