
Wokół zmieniały się mody, bohaterowie i pokolenia. Batman doczekał się przez ten czas wielu filmowych wcieleń, nowych kostiumów i kolejnych aktorów. Jest jednak ktoś, kto od 34 lat pozostaje wierny swojej własnej wersji Mrocznego Rycerza. Dawno dawno temu, pojawił się także na Dniach Pruszcza Gdańskiego
Pan Stanisław Głowala, znany szerzej jako „Batman z Torunia”, już od ponad trzech dekad pojawia się podczas festynów, pikników i wydarzeń plenerowych, wywołując uśmiechy na twarzach zarówno dzieci, jak i dorosłych. Charakterystyczna peleryna, maska i niespotykana charyzma sprawiły, że zasłużył sobie na miano jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci – żywej legendy, która zapada w pamięć kolejnym pokoleniom. Nieodłącznym elementem jego działalności są także własnoręcznie konstruowane Batmobile, które od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie najmłodszych. Jak sam przyznaje, największą satysfakcję daje mu możliwość wywoływania uśmiechu na twarzach dzieci i spotkania z ludźmi podczas wydarzeń.
Skąd pomysł na Batmana? Inspiracją okazał się film „Batman” z 1989 roku. To właśnie za jego sprawą pojawiła się fascynacja bohaterem, która z czasem przerodziła się nie tylko w charakterystyczny kostium, ale również w pasję do konstruowania Batmobili – zarówno w wersji większej, jak i kompaktowej. Jak sam przyznaje, choć od tamtej premiery minęły już przeszło trzy dekady, jego zapał do wcielania się w tę postać ani trochę nie osłabł.
Na archiwalnym zdjęciu z końca ubiegłego wieku uchwycony został jeden z tych wyjątkowych momentów. Wokół kreszowe dresy – jeden z symboli lat 90., rozbawieni widzowie, a w samym centrum on – Batman, dumnie prezentujący swój pojazd. To kadr z Dni Pruszcza, autorstwa Jerzego Ossorya Cierpickiego. Kadr ten doskonale obrazuje atmosferę tamtych lat i dowodzi, że prawdziwi bohaterowie tworzący lokalną historię nie zawsze pochodzą z komiksów.
Przez 34 lata pan Stanisław konsekwentnie udowadnia, że czasem wystarczy odrobina wyobraźni, pasji i konsekwencji, by na stałe zapisać się we wspomnieniach wielu osób. Bo choć filmowy Batman zmieniał się wielokrotnie, Batman z Torunia jest tylko jeden!