Krótka 6

historia

Choinka „na zakładzie”
2025.12.10

Władze komunistyczne w Polsce szybko zauważyły, że w walce z tradycjami chrześcijańskimi stoją na przegranej pozycji. Stąd też postanowiły część z nich zawłaszczyć. Do tych najważniejszych, szczególnie dla najmłodszych „obywateli”, należał Mikołaj. Zakłady organizowały dla dzieci swoich pracowników zabawę choinkową. Nazwa „Święty Mikołaj” była tu ideologicznie nie do przyjęcia. Trzeba też przyznać, że władze odniosły oczekiwany dla siebie sukces. Z utęsknieniem wyczekiwaliśmy wszyscy tego dnia, kiedy któryś z wracających do domu rodziców obwieszczał datę zakładowej choinki. Uprzywilejowani byli ci, których oboje rodzice pracowali. Zdarzało się, że mogli bawić się na dwóch takich zabawach w jednym roku. Oczywiście istniały ograniczenia wiekowe. W niektórych zakładach granicą było 14 lat, czyli moment, gdy kończyliśmy szkołę podstawową. Byli też tacy, którym to szczęście sprzyjało krócej i tracili tę możliwość jeszcze szybciej.

Zabawy te odbywały się w różnych miejscach. Zależało to w dużej mierze od możliwości lokalowych danego zakładu. Nam, dzieciom, było to w zasadzie obojętne. Najważniejsze, żeby w ogóle się odbyły!

Dla rodziców stanowiło to także sporą wygodę. W czasach, gdy w sklepach brakowało dosłownie wszystkiego, także słodyczy, paczka wręczana przez przyzakładowego Mikołaja, na którą tak wszyscy czekaliśmy, pozbawiała ich kłopotu zaopatrywania nas w łakocie. Przynajmniej do Wigilii.

W Pruszczu większość zakładów pracy nie dysponowała pomieszczeniami nadającymi się do tego rodzaju zabaw. Korzystano więc z innych dostępnych lokali. Co roku Mikołajki odbywały się więc w „Rotundzie”, w klubie „M-6”, w MDKu czy też już później „U Jakuba”. W zależności od popularności takiego miejsca potrafiło się tam odbyć nawet kilka zabaw choinkowych.

Z czasem, a dokładniej wraz z upadkiem zakładów państwowych, tradycja ta zaczęła zanikać, a rodzice dostawali co najwyżej bony prezentowe. Jednak to przecież nie to samo. Zabawa dawała nam także okazję do przebieranek.

Drodzy dorośli Państwo, św. Mikołaja obchodzimy co roku, chociaż już bardziej dla naszych dzieci i wnuków. Jednak wspomnienia naszych zabaw choinkowych budzą się właśnie teraz. Zwracamy się więc do Was, byście dzielili się swoimi wspomnieniami, także tymi związanymi z zabawami choinkowymi. Proszę pisać lub też odwiedzić nas w Domu Wiedemanna i opowiadać. Państwa historie, nawet te najdrobniejsze epizody, tworzą bowiem mozaikę dziejów najnowszych naszego miasta. Poszerzajmy te dzieje razem.

zobacz także

Barbara Boetcher – Po drugiej stronie logiki
2026.08.02

Świat baśni po raz pierwszy wkracza do Domu Wiedemanna. Zapraszamy do niezwykłej podróży śladami „Alicji w Krainie Czarów”, która – przekraczając granicę między tym, co znane, a tym, co niewytłumaczalne – prowadzi ku przestrzeni, w której wyobraźnia ma pierwszeństwo przed l...


Pamięć silniejsza od czasu. Rodzina byłej więźniarki odwiedziła teren podobozu Kochstedt
2026.07.30

W ubiegłym tygodniu przy bramie 49. Bazy Lotniczej w Pruszczu Gdańskim rozpoczęła się niezwykle poruszająca wizyta. Ponad 80 lat po tragicznych wydarzeniach II wojny światowej członkowie rodziny byłej więźniarki odwiedzili miejsce, w którym ich matka była więziona i zmuszana do pracy. ...


Wiadukt nie doczeka „Złotych godów”
2026.07.29

Na początku lat 70. XX wieku Pruszcz wkroczył na ścieżkę szybkiego rozwoju we wszystkich aspektach życia. Budowa nowych osiedli oraz podnoszenie się – powolne, ale jednak – standardu życia w widoczny sposób zmieniało obraz naszego miasta. Jedną z konsekwencji poprawy warunków życia ...