Krótka 6

wystawy

Podwory
2026.07.01

Kiedy się zbliżasz – łypią na ciebie ponurą nicością okien, zioną chłodem zgrzybiałego wnętrza. Lecz możesz być spokojny, bo nic ci nie zrobią. Od dawna nie żyją…

Niegdyś tętniły życiem. Rozbrzmiewały śmiechem, rozmowami i gwarem mieszkańców. Dziś stoją opuszczone, pogrążone w milczeniu, spoglądając pustymi oczodołami okien. Dawny splendor ustąpił miejsca odpadającym tynkom, łuszczącej się farbie i popękanym posadzkom. Mimo to ich mury wciąż przechowują ślady ludzkiej obecności. Trwają na granicy pamięci i zapomnienia, skrywając historie, których nikt już nie opowiada. Wystarczy jednak zatrzymać się na chwilę i spojrzeć uważniej.

Wystawa „Podwory” prezentuje poruszające fotografie autorstwa Michała Piotrowskiego i Marcina Tymińskiego, ukazujące wymazane z krajobrazu pamięci pałace, dwory i rezydencje Pomorza. To miejsca, które przez dziesięciolecia były świadkami codziennego życia, rodzinnych dramatów i wielkich przemian historii. Dziś przeżywają powolną agonię lub istnieją już tylko jako ruiny. Dzięki fotografii – choć tylko na chwilę – odzyskują głos. Przez lata czekały, aż ktoś ponownie przekroczy ich próg i zechce wysłuchać opowieści zapisanych w ich murach.

Nieprzypadkowo wystawa prezentowana jest w Domu Wiedemanna. Sam budynek stanowi część opowieści o dawnym dziedzictwie regionu. Również był dworem – miejscem, wokół którego przez lata koncentrowało się życie okolicznych mieszkańców. Jego podcieniowa bryła do dziś przypomina o bogatych tradycjach architektonicznych Żuław.

Los nie oszczędził także tego miejsca. W przeciwieństwie do wielu bohaterów wystawy Dom Wiedemanna nie został jednak skazany na zapomnienie. Pieczołowicie odrestaurowany i przywrócony mieszkańcom, stał się dowodem na to, że nawet najbardziej doświadczone przez czas budynki mogą odzyskać swoje znaczenie. To właśnie tutaj „Podwory” odnajdują swój naturalny dom – w przestrzeni, która również pamięta, milczała i ostatecznie odzyskała życie.

 

Kuratorzy wystawy:

Michał „eMPI” Piotrowski – urzędnik samorządowy, ale również poeta, muzyk, regionalista i miłośnik historii. Jego pasją jest odkrywanie miejsc i opowieści nieoczywistych – czasem ukrytych w niedostępnym terenie, innym razem oznaczonych na starych mapach, zapisanych na pożółkłych kartkach dawnych dokumentów czy pojawiających się w przekazywanych z ust do ust podaniach, legendach i rodzinnych opowieściach.

Marcin Tymiński – wieloletni rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku. Wcześniej dziennikarz lokalnych mediów. Pasjonat historii rodzinnego Gdańska, klimatów urbexowych i ruinalnych. Te ostatnie są jego ulubionymi motywami fotograficznymi.

Panowie Tymiński i Piotrowski są również autorami albumów, przewodników oraz licznych książek poświęconych historii Pomorza, m.in. Nowego Portu. Od lat przybliżają mniej znane dzieje regionu oraz przyczyniają się do zachowania i upowszechniania lokalnego dziedzictwa.

 

Informacje organizacyjne

Otwarcie wystawy: 12 lipca 2026 roku, godz. 14.00
Czas trwania: 12 lipca -9 sierpnia 2026 r.
Godziny otwarcia: wtorek-niedziela, 12.00-16.30
Miejsce: Dom Wiedemanna, ul. Krótka 6, Pruszcz Gdański

zobacz także

Wykład „Sport i rekreacja w sztuce”
2026.07.05

Czy sport może być dziełem sztuki? A może to właśnie sztuka najlepiej potrafi uchwycić piękno ruchu, emocje i pasję towarzyszące aktywności fizycznej? Sport i sztuka mają ze sobą wiele wspólnego! Od starożytności sport fascynował artystów, którzy uwieczniali rywalizację, si...


Podwory
2026.07.01

Kiedy się zbliżasz – łypią na ciebie ponurą nicością okien, zioną chłodem zgrzybiałego wnętrza. Lecz możesz być spokojny, bo nic ci nie zrobią. Od dawna nie żyją… Niegdyś tętniły życiem. Rozbrzmiewały śmiechem, rozmowami i gwarem mieszkańców. Dziś stoją opuszczone, p...


Zaraz wakacje, Radunia kusi…
2026.06.24

Tak jak co roku wracają do nas wakacje, tak i my pozwalamy sobie wrócić do związanych z nimi tematów. Robi się ciepło, nic więc dziwnego, że myślimy o spędzaniu czasu nad wodą, a czasami nawet w niej. Bliskość morza i jezior daje nam komfort wyboru. Nie zawsze jednak tak było. Kied...