
Wydawałoby się, że to zaledwie wczoraj, a od tego czasu minęło już pół wieku! Przeglądając wydania Dziennika Bałtyckiego z 1975 roku skrzętnie notujemy wszystkie wzmianki dotyczące Pruszcza Gdańskiego. Tym razem zaczynamy od chlubnych a kończymy na wstydliwych…
Na przełomie zimy i wiosny, Dziennik Bałtycki z 1975 roku donosił o sukcesach pruszczańskiej gwiazdy kolarstwa przełajowego Ryszarda Prilla, który zimą zwyciężył w ogólnej klasyfikacji 6 wyścigów o Grand Prix Jeleniej Góry, zapewniając sobie tym samym miejsce w kadrze polskich rowerzystów przełajowych.
Z pewnością mniej chlubne były poczynania Włodzimierza P., zamieszkałego wówczas przy ulicy Krótkiej, karanego za oszustwo w 1971 roku, który kolejny raz stanął przed sądem. Tym razem stanął pod zarzutem wyłudzenia od 13 różnych osób sum pieniężnych w wysokości od 100 do 1400 zł (łącznie 3370 zł), a ponadto – dokonania kradzieży rozmaitych przedmiotów o łącznej wartości około 10 000 zł. W toku procesu Sąd Powiatowy w Gdańsku powołał biegłych psychiatrów w celu ustalenia stanu poczytalności oskarżonego. Biegli stwierdzili u niego cechy zespołu psychoorganicznego typu charakteropatycznego i uznali, że w chwili popełnienia czynu miał ograniczoną zdolność jego rozpoznania oraz, że pozostawienie go na wolności stwarza zagrożenie dla porządku prawnego. W związku z opinią biegłych sąd umorzył postępowanie na mocy amnestii, zarządzając równocześnie umieszczenie oskarżonego w zamkniętym szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych w Kocborowie.



