
Są postacie, których odwaga, niezłomność i praca na rzecz innych stają się częścią historii całej społeczności. Do takich osób bez wątpienia należał ks. prałat Józef Waląg. Dzięki swojej działalności nie tylko na terenie parafii stał się jedną z najważniejszych postaci powojennej historii Pruszcza Gdańskiego.
W niedzielę, 18 października 2026 r. na murze kościoła Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Pruszczu Gdańskim, uroczyście odsłonięto tablicę upamiętniającą kapłana, który przez 30 lat, od 1957 do 1987 roku, towarzyszył mieszkańcom naszego miasta.
Za kapłańską sutanną kryła się historia niezwykłej odwagi. Podczas wojny ks. Waląg był kapelanem Armii Krajowej, angażował się w działalność podziemia niepodległościowego i wspierał polską ludność. Po wojnie za swoją postawę zapłacił wysoką cenę – został aresztowany i poddany komunistycznym represjom. Nie wyrzekł się jednak swoich przekonań ani gotowości do służenia innym.
Dzisiejsza pamięć o ks. Walągu to również efekt wieloletniej pracy osób, które postanowiły wydobyć jego losy z historycznego zapomnienia. Blisko 20 lat temu działania na rzecz przywrócenia mu należnego miejsca w historii miasta podjęli m.in. historycy związani z Domem Wiedemanna. Powstały artykuły, wykłady i książka Jana Hlebowicza „Ksiądz w smoczej jamie”. W 2021 roku ukazał się także obszerny film dokumentalny „Najdłuższa misja księdza, co kulom się nie kłaniał. Odsłonięcie tablicy pamiątkowej jest niejako zwieńczeniem wieloletnich działań, mających na celu pozostawienie w pamięci zbiorowej Pruszczan tej niezwykłej postaci.
Odsłonięciu tablicy towarzyszy plenerowa wystawa „Ks. Józef Waląg”, przygotowana przez gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Przybliża ona także mniej znane karty jego biografii – od działalności w szeregach AK i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” po prześladowania w czasach Polski Ludowej.
Uroczystość odbyła się w przeddzień Dnia Pamięci Duchownych Niezłomnych. To symboliczny moment, by przypomnieć, że historia naszego miasta tworzyła się nie tylko poprzez wielkie wydarzenia, ale również dzięki ludziom, którzy w trudnych czasach potrafili pozostać wierni swoim wartościom.


