Krótka 6

historia

Czytelnictwo w cukrownictwie. Słodko nie było…
2023.06.22
W niekończącej się drodze do socjalizmu nie mogło zabraknąć prac na „odcinku kultury”. Działacze krzewiący kulturę postawili swego czasu na stworzenie sieci bibliotek w większych zakładach pracy. A że największym zakładem pracy w Pruszczu była cukrownia, to też postanowiono uszczęśliwić załogę perspektywą zbliżenia do Prusa i Dąbrowskiej, i tam taką bibliotekę utworzono. Zbliżenie chłoporobotnika do literatury nie było zadaniem łatwym. Realizacja zbliżenia podlegała też stałym kontrolom. Na początku lat 60tych bibliotekę Cukrowni Pruszcz stanowiły dwa małe pomieszczenia, z dwoma szafami na książki, czterema krzesłami i wieszakiem, znajdujące się obok stołówki. Jak donosiła ówczesna prasa, podczas przeprowadzonej wiosną 1964 r. lustracji pomorskich bibliotek przyzakładowych „Lustrator” biblioteki cukrowni stwierdził m.in. brak jakiegokolwiek katalogu, księgi ubytków itp. Na koniec zalecił „stworzenie biblioteki od nowa”. Działania takie nie były jednak w żaden sposób na rękę kierownictwu. Realnie oceniając potencjał czytelniczy załogi – większość z nich była związana z cukrownią sezonowo tzn. na czas kampanii i rekrutowała się niemal wyłącznie z młodych niewykształconych osób, bez stałego zatrudnienia. Jak zauważyła dziennikarka, dyrektorzy cukrowni skupiali się wtedy przede wszystkim na szeroko pojętej dyscyplinie pracy, a także dyscyplinie „po pracy”, mając na względzie rosnącą od samego początku jego istnienia mityczną sławę towarzyską pobliskiego hotelu robotniczego.

zobacz także

Wernisaż wystawy Marka Okrassy
2026.05.12

...


Marek Okrassa
2026.05.05

- Od dawna wiem, że po pewnym czasie w każdej konwencji zaczynam się dusić - mówi Marek Okrassa. Przez lata działalności artystycznej Sopocianin wypracował indywidualny, rozpoznawalny styl, który zyskał uznanie zarówno wśród krytyków, jak i kolekcjonerów. Jego twórczość cechuje ...


Jak świętowano 1 maja?
2026.05.02

W rankingu świąt komunistycznych Święto Pracy znajdowało się na samym szczycie. Może niekoniecznie pod względem ideologicznym, ale dla mieszkańców – szczególnie mniejszych miast – dzień ten kojarzył się przede wszystkim z pochodem przechodzącym przez główną arterię miasta, f...