Dziś nieczęsto wracają do nas zabytki, schowane lub zaginione podczas II Wojny Światowej. W piątek stało się z tak liczną kolekcją epitafiów, pochodzących z kościołów na Żuławach, które pod koniec II Wojny Światowej i tuż po niej trafiły do piwnic i lamusów.
– Przez dziesiątki lat pruszczanin, Pan Grzegorz Bogun, zbierał i zabezpieczał je przed zniszczeniem. Po latach, przekonany przez Referat Ekspozycji i Dziedzictwa UM w Pruszczu Gdańskim, postanowił pozwolić nam je udostępnić – mówi Bartosz Gondek, kierownik Referatu Ekspozycji i Dziedzictwa Kulturowego. – Do końca sierpnia możemy je oglądać w Domu Wiedemanna, na Krótkiej 6 w Pruszczu Gdańskim.
Zabytki zostały uprzednio przetłumaczone i opracowane przez zespół naukowców z Domu Wiedemanna. To umożliwiło zdecydowanie lepszą ich percepcję przez współczesnych odbiorców. O naukowej randze wystawy świadczy fakt, że zyskała ona patronat Narodowego Instytutu Dziedzictwa, a na otwarcie przybyli: Dyrektor Pomorskiego Oddziału Regionalnego NID Tomasz Błyskosz i Dyrektor Zamku w Malborku, Prof. Dr Hab. Janusz Trupinda.
Relacja z otwarcia wystawy pod linkiem:

























